@leticialelima: #sorriso #brincadeira #foryou

Leticia leandra
Leticia leandra
Open In TikTok:
Region: BR
Tuesday 27 July 2021 19:08:19 GMT
4079
22
0
0

Music

Download

Comments

There are no more comments for this video.
To see more videos from user @leticialelima, please go to the Tikwm homepage.

Other Videos

On wygląda jak ideał, jest pewny siebie, elegancki, uśmiech który mówi „mam wszystko pod kontrolą”. Ona to zwykła dziewczyna z żabki, kasjerka zmęczona po całym dniu, ale z tą jedną iskrą w oczach kiedy ktoś ją naprawdę zauważy. I właśnie wtedy pojawia się on. Bartosz Banan. Przypadek? Raczej nie. Krótkie spojrzenie zamienia się w flirt, kilka zdań wystarczy żeby złapać napięcie, którego nie da się udawać. On specjalnie przeciąga moment przy kasie, jakby nie chciał jeszcze wychodzić. W końcu mówi, że zapomniał telefonu i podaje numer „do punktów”. Uśmiech, puszczenie oka i jedno zdanie, które wszystko zmienia: „napisz”. Dla niej to brzmi jak coś więcej niż żart. Dla niego? Może to tylko gra. Lena zostaje z tym sama, serce bije szybciej niż powinno, w głowie milion myśli – czy to był zwykły flirt, czy początek czegoś, co nie powinno się wydarzyć? Bo jest jeden problem… on nie jest wolny. I jeśli to prawda, to ta historia od początku zmierza w bardzo złym kierunku. Na zapleczu Lena dalej trzyma telefon i nie może się skupić. Jeszcze przed chwilą to wyglądało jak niewinny flirt przy kasie, teraz zaczyna to mieć ciężar. Katarzyna Kapusta patrzy na nią chwilę i od razu widzi, co się dzieje. Zna ten stan aż za dobrze. Mówi jej wprost, żeby uważała, bo tacy faceci nie pojawiają się przypadkiem i nie zostawiają numeru bez powodu. Tłumaczy, że Bartosz Banan to ktoś, kto zawsze ma kontrolę i jeśli zrobił pierwszy ruch, to znaczy, że już coś sobie zaplanował. Potem pada nazwisko, które wszystko zmienia. Justyna Jagoda. Katarzyna wyjaśnia, że to jego kobieta i że to nie jest ktoś, kogo można zignorować. Idealna na zewnątrz, poukładana, zimna i bardzo świadoma swojej pozycji. Taki typ, który nie musi robić scen, żeby zniszczyć komuś życie. W tym momencie dla Leny to przestaje być ekscytujące, a zaczyna być ryzykowne. Zaczyna rozumieć, że to nie jest historia o poznaniu kogoś, tylko wejście w coś, co już istnieje i może ją wciągnąć głębiej, niż jest gotowa. Katarzyna daje jej do zrozumienia, że w takich układach ktoś zawsze kończy źle i zazwyczaj nie jest to ten, kto rozdaje karty. Lena zostaje z jedną myślą, której nie potrafi wyrzucić z głowy. Czy to był moment, który zmieni jej życie, czy pierwszy błąd, którego nie da się cofnąć. Część druga wkrótce. #dc #fyp #dlaciebie #owoce #zakazanyowoc
On wygląda jak ideał, jest pewny siebie, elegancki, uśmiech który mówi „mam wszystko pod kontrolą”. Ona to zwykła dziewczyna z żabki, kasjerka zmęczona po całym dniu, ale z tą jedną iskrą w oczach kiedy ktoś ją naprawdę zauważy. I właśnie wtedy pojawia się on. Bartosz Banan. Przypadek? Raczej nie. Krótkie spojrzenie zamienia się w flirt, kilka zdań wystarczy żeby złapać napięcie, którego nie da się udawać. On specjalnie przeciąga moment przy kasie, jakby nie chciał jeszcze wychodzić. W końcu mówi, że zapomniał telefonu i podaje numer „do punktów”. Uśmiech, puszczenie oka i jedno zdanie, które wszystko zmienia: „napisz”. Dla niej to brzmi jak coś więcej niż żart. Dla niego? Może to tylko gra. Lena zostaje z tym sama, serce bije szybciej niż powinno, w głowie milion myśli – czy to był zwykły flirt, czy początek czegoś, co nie powinno się wydarzyć? Bo jest jeden problem… on nie jest wolny. I jeśli to prawda, to ta historia od początku zmierza w bardzo złym kierunku. Na zapleczu Lena dalej trzyma telefon i nie może się skupić. Jeszcze przed chwilą to wyglądało jak niewinny flirt przy kasie, teraz zaczyna to mieć ciężar. Katarzyna Kapusta patrzy na nią chwilę i od razu widzi, co się dzieje. Zna ten stan aż za dobrze. Mówi jej wprost, żeby uważała, bo tacy faceci nie pojawiają się przypadkiem i nie zostawiają numeru bez powodu. Tłumaczy, że Bartosz Banan to ktoś, kto zawsze ma kontrolę i jeśli zrobił pierwszy ruch, to znaczy, że już coś sobie zaplanował. Potem pada nazwisko, które wszystko zmienia. Justyna Jagoda. Katarzyna wyjaśnia, że to jego kobieta i że to nie jest ktoś, kogo można zignorować. Idealna na zewnątrz, poukładana, zimna i bardzo świadoma swojej pozycji. Taki typ, który nie musi robić scen, żeby zniszczyć komuś życie. W tym momencie dla Leny to przestaje być ekscytujące, a zaczyna być ryzykowne. Zaczyna rozumieć, że to nie jest historia o poznaniu kogoś, tylko wejście w coś, co już istnieje i może ją wciągnąć głębiej, niż jest gotowa. Katarzyna daje jej do zrozumienia, że w takich układach ktoś zawsze kończy źle i zazwyczaj nie jest to ten, kto rozdaje karty. Lena zostaje z jedną myślą, której nie potrafi wyrzucić z głowy. Czy to był moment, który zmieni jej życie, czy pierwszy błąd, którego nie da się cofnąć. Część druga wkrótce. #dc #fyp #dlaciebie #owoce #zakazanyowoc

About