@mzeemwiba: ##tik_tok #relatable #tiktoker #tiktokcongokinshasa #tiktokzanzibar

CALL+255794200597
CALL+255794200597
Open In TikTok:
Region: TZ
Saturday 28 February 2026 11:31:53 GMT
7366
152
0
4

Music

Download

Comments

There are no more comments for this video.
To see more videos from user @mzeemwiba, please go to the Tikwm homepage.

Other Videos

Po 2,5 roku leżenia w łóżku, bez możliwości opuszczenia go, przez traumę spowodowaną 11 operacjami—z czego 10 z nich było repozycjami biodra—w ciagu zaledwie 5 miesięcy… Po następnym 1,5 roku spędzonym leżąc w łóżku z nogą, którą ledwo co czułam, ponieważ była tak często rozcinana, że nerwy, mięśnie, skóra—wszystko..Było w tak tragicznym stanie, że ledwo co mogłam nią ruszać, a co dopiero postawić na niej prawdziwy krok, więc pozostało mi jeżdżenie na wózku. Po walczeniu ze stanem zapalnym, spowodowanym wielokrotnymi operacjami, gdzie podczas jednej z nich wdała się bakteria, która szybko się rozprzestrzeniła, doprowadzając przy tym moją nogę do jeszcze gorszego stanu, niż tego w którym i tak już się znajdywała. Lekarze w Gdańsku zamiast działać, lub od razu odesłać mnie do szpitala, w którym wzięliby mój przypadek na poważnie, oni woleli nie robić nic, podczas gdy moja noga puchła coraz bardziej, wylewała się z niej ropa, CRP rosło, a mi nie został podany nawet antybiotyk. Wisieńką na torcie było ignorowanie moich telefonów, a kiedy już udało mi się dodzwonić, Doktor (po 6 miesiącach, mojego jeżdżenia tam i z powrotem) poinformował, że owy szpital nie stoi na wysokości zadania, oraz że nic nie zrobią w sytuacji w której się znalazłam, (and DARE I SAY👉🏻oni doprowadzili). Przekazał mi numery do 3 specjalistów w Polsce z którymi polecił mi się skontaktować, po czym rozmowa się zakończyła. Trafiłam do Warszawy, niestety, było już za późno. Noga nadawała się już jedynie do amputacji—do czego finalnie też doszło. Aktualnie jestem 6 miesięcy po amputacji, ale czuję się lepiej niż przez te 2 lata, które spędziłam z nogą, która jedynie sprawiała mi ból, oraz była bardziej obciążeniem/przeszkodą w pójściu do przodu, niż nogą. Czy wizualnie wyglądam gorzej? Może. Czy pogodziłam się w pełni z tym, że zostałam pozbawiona części mnie już na zawsze? Nie do końca. Czy mimo wszystko cieszę się bardziej niż kiedykolwiek w ciągu ostatnich lat, że w końcu pójdę do przodu/że nareszcie moje życie zacznie wracać do normy? Tak, tak, tak!💜  Dzielę się moją historią, chcąc zachęcić i zmotywować osoby młode, jak i starsze, żeby chodzili się badać—żeby zaufali swojej intuicji, jeżeli mówi ona, że coś jest nie tak. Że mimo tego, że można się bać (bo można, oczywiście) to warto iść. Coś co może wydawać wam się być błahostką, może w rzeczywistości być czymś znacznie poważniejszym. Każdego dnia będę żałować, że nie poszłam do lekarza od razu. Od kiedy pierwszy raz poczułam ból w biodrze—że ważniejsza była dla mnie praca i szkoła, niż moje własne zdrowie, które ma się tylko jedno. Ale dla was nie musi być za późno. Ufajcie swojej intuicji. Nawet jeżeli się boicie, to wierzcie mi—zwlekanie, albo myśl, że to przejdzie samo z siebie jest najgorszą ścieżką jaką możecie dla siebie wybrać. Bądźcie mądrzejsi niż ja byłam❤️ #cancer #amputee #goodvibes #dlaciebie #fyp
Po 2,5 roku leżenia w łóżku, bez możliwości opuszczenia go, przez traumę spowodowaną 11 operacjami—z czego 10 z nich było repozycjami biodra—w ciagu zaledwie 5 miesięcy… Po następnym 1,5 roku spędzonym leżąc w łóżku z nogą, którą ledwo co czułam, ponieważ była tak często rozcinana, że nerwy, mięśnie, skóra—wszystko..Było w tak tragicznym stanie, że ledwo co mogłam nią ruszać, a co dopiero postawić na niej prawdziwy krok, więc pozostało mi jeżdżenie na wózku. Po walczeniu ze stanem zapalnym, spowodowanym wielokrotnymi operacjami, gdzie podczas jednej z nich wdała się bakteria, która szybko się rozprzestrzeniła, doprowadzając przy tym moją nogę do jeszcze gorszego stanu, niż tego w którym i tak już się znajdywała. Lekarze w Gdańsku zamiast działać, lub od razu odesłać mnie do szpitala, w którym wzięliby mój przypadek na poważnie, oni woleli nie robić nic, podczas gdy moja noga puchła coraz bardziej, wylewała się z niej ropa, CRP rosło, a mi nie został podany nawet antybiotyk. Wisieńką na torcie było ignorowanie moich telefonów, a kiedy już udało mi się dodzwonić, Doktor (po 6 miesiącach, mojego jeżdżenia tam i z powrotem) poinformował, że owy szpital nie stoi na wysokości zadania, oraz że nic nie zrobią w sytuacji w której się znalazłam, (and DARE I SAY👉🏻oni doprowadzili). Przekazał mi numery do 3 specjalistów w Polsce z którymi polecił mi się skontaktować, po czym rozmowa się zakończyła. Trafiłam do Warszawy, niestety, było już za późno. Noga nadawała się już jedynie do amputacji—do czego finalnie też doszło. Aktualnie jestem 6 miesięcy po amputacji, ale czuję się lepiej niż przez te 2 lata, które spędziłam z nogą, która jedynie sprawiała mi ból, oraz była bardziej obciążeniem/przeszkodą w pójściu do przodu, niż nogą. Czy wizualnie wyglądam gorzej? Może. Czy pogodziłam się w pełni z tym, że zostałam pozbawiona części mnie już na zawsze? Nie do końca. Czy mimo wszystko cieszę się bardziej niż kiedykolwiek w ciągu ostatnich lat, że w końcu pójdę do przodu/że nareszcie moje życie zacznie wracać do normy? Tak, tak, tak!💜 Dzielę się moją historią, chcąc zachęcić i zmotywować osoby młode, jak i starsze, żeby chodzili się badać—żeby zaufali swojej intuicji, jeżeli mówi ona, że coś jest nie tak. Że mimo tego, że można się bać (bo można, oczywiście) to warto iść. Coś co może wydawać wam się być błahostką, może w rzeczywistości być czymś znacznie poważniejszym. Każdego dnia będę żałować, że nie poszłam do lekarza od razu. Od kiedy pierwszy raz poczułam ból w biodrze—że ważniejsza była dla mnie praca i szkoła, niż moje własne zdrowie, które ma się tylko jedno. Ale dla was nie musi być za późno. Ufajcie swojej intuicji. Nawet jeżeli się boicie, to wierzcie mi—zwlekanie, albo myśl, że to przejdzie samo z siebie jest najgorszą ścieżką jaką możecie dla siebie wybrać. Bądźcie mądrzejsi niż ja byłam❤️ #cancer #amputee #goodvibes #dlaciebie #fyp

About