A :
Rutynowo po przyjęciu do szpitala-sor,oddział itp, pobiera się badania biologiczne. Jesli wujek nie upoważnił rodziny, to ta niczego się nie dowie - ani o wynikach czy są złe czy dobre - wtedy pojawia się spekulacja, ani o chorobach czy dalszym potencjalnie leczeniu, więc to też istotna kwestia. Ten 'oddech', mógł być oddechem agonalnym - już po śmierci. Plamy opadowe pojawiają się po zgonie. Jasne, o każde życie powinno się walczyć, jednak istnieje taki termin jak 'uporczywa terapia', gdy jest naprawdę źle a dodatkowe działania przedłużają cierpienie albo wręcz je powodują. Znowu przy braku up się tego nie dowiesz a z tego co słyszymy wujek był bardzo schorowany, więc to może ta kwestia? Bo z brakubwiedzy o stanie można pomyśleć o zaniedbaniu a może było po prostu bardzo źle i żadne leczenie nie przyniosłoby skutków i byłoby uporczywe? Sama 'wola życia' nie wystarczy, bo nie poprawi wyników czy uszkodzonych narządów. Służby już nie ma, jest ochrona zdrowia i naprawdę często wygląda 'źle' ale to niestety kwestia przepisów - rodo, etyki itp.
2026-03-08 16:25:14