sandrix990 :
Największą trudność tej zagadki, to jest wczucie się w myślenie tak jak Albert, a później Mateusz i bez rozpisania wcale nie jest prosta, bo łatwo się zamotać. I jest niej mały, ale ważny błąd, bo w oryginale zagadki Mateusz mówi „to już wiem”, ale później Albert też mówi „to ja też już wiem” i to ma później duże znaczenie. Ale po kolei, metodą eliminacji. Albert zna tylko miesiąc i mówi, że nie zna daty (bo nie może znać, skoro wie tylko jaki to miesiąc), ale jest pewien, że i Mateusz nie wie. To znaczy, że to nie może być ani maj, ani czerwiec. Bo gdyby to był 18 lub 19, Mateusz zgadł by miesiąc, bo te dni się później nie powtarzają. Więc teraz myślimy jak Mateusz. On znał dzień, ale nie znał miesiąca, ale teraz już się domyślił daty, po słowach Alberta, bo wie, że tak jak wcześniej ustaliliśmy, nie mógł paść maj ani czerwiec. Więc to lipiec lub sierpień. Gdyby to był 14, to Mateusz znając tylko dzień nie mógłby domyślić się miesiąca, bo 14 w lipcu i sierpniu się powtarza (czyli miesiącach, których nie wyeliminowaliśmy). Ale właśnie dlatego, to jest ważne, że Albert po tym jak Mateusz powiedział „już wiem”, odpowiedział „ja też już wiem”,, bo w sierpniu mógłby znać 15 lub 17, a one są już w maju i czerwcu, a te miesiące wyeliminowaliśmy i to też mogłaby być wtedy poprawna odpowiedź. Dlatego dzień, który znał Mateusz, to musiał być 16, bo skoro jest też w maju, a ten miesiąc wyeliminowaliśmy, to zostaje tylko 16 w lipcu.
2026-04-28 13:14:57