@anis.melizi:

perroquet shop el bordj
perroquet shop el bordj
Open In TikTok:
Region: DZ
Saturday 20 June 2026 21:57:35 GMT
286
32
1
1

Music

Download

Comments

lokmane.blkadi
Lokmane Blkadi :
السعر
2026-06-20 22:08:36
0
To see more videos from user @anis.melizi, please go to the Tikwm homepage.

Other Videos

Moskwa poczuła wojnę u siebie Po serii ukraińskich uderzeń dronowych w Moskwę rosyjska propaganda zderzyła się z obrazem, którego przez lata próbowała unikać: wojna nie dzieje się już tylko gdzieś daleko, na terytorium Ukrainy. Tym razem czarny dym, eksplozje i pożary pojawiły się nad samą stolicą Rosji. W mediach społecznościowych zaczęły krążyć nagrania pokazujące panikę mieszkańców. W tle słychać niedowierzanie, strach i chaos. „Wszystko się pali, cała Moskwa się pali! Wszystkie fabryki się palą!” — krzyczał jeden z Rosjan, obserwując płonący krajobraz. Inni pytali, co się dzieje i dlaczego wojna nagle dotarła do ich miasta. To właśnie psychologiczny wymiar tego ataku jest najważniejszy. Ukraina nie tylko uderza w infrastrukturę energetyczną Rosji, ale także niszczy poczucie bezpieczeństwa mieszkańców centrum imperium. Moskwa przez lata żyła w przekonaniu, że może prowadzić wojnę na cudzym terytorium, pozostając nietykalna. Teraz ten mit zaczyna pękać. Pierwszy głos z Kremla również pokazuje nerwowość sytuacji. Doradca Władimira Putina Jurij Uszakow stwierdził, że najnowsze uderzenia oddalają perspektywę bezpośredniego kontaktu między Putinem a prezydentem Ukrainy. To wygodna polityczna formuła, ale za nią kryje się coś głębszego: Kreml musi tłumaczyć własnym obywatelom, dlaczego stolica państwa, które miało dominować nad Ukrainą, sama staje się celem ataków. Moskwa nie płonie jeszcze strategicznie, ale płonie symbolicznie. A w wojnie informacyjnej symbole mają ogromne znaczenie.
Moskwa poczuła wojnę u siebie Po serii ukraińskich uderzeń dronowych w Moskwę rosyjska propaganda zderzyła się z obrazem, którego przez lata próbowała unikać: wojna nie dzieje się już tylko gdzieś daleko, na terytorium Ukrainy. Tym razem czarny dym, eksplozje i pożary pojawiły się nad samą stolicą Rosji. W mediach społecznościowych zaczęły krążyć nagrania pokazujące panikę mieszkańców. W tle słychać niedowierzanie, strach i chaos. „Wszystko się pali, cała Moskwa się pali! Wszystkie fabryki się palą!” — krzyczał jeden z Rosjan, obserwując płonący krajobraz. Inni pytali, co się dzieje i dlaczego wojna nagle dotarła do ich miasta. To właśnie psychologiczny wymiar tego ataku jest najważniejszy. Ukraina nie tylko uderza w infrastrukturę energetyczną Rosji, ale także niszczy poczucie bezpieczeństwa mieszkańców centrum imperium. Moskwa przez lata żyła w przekonaniu, że może prowadzić wojnę na cudzym terytorium, pozostając nietykalna. Teraz ten mit zaczyna pękać. Pierwszy głos z Kremla również pokazuje nerwowość sytuacji. Doradca Władimira Putina Jurij Uszakow stwierdził, że najnowsze uderzenia oddalają perspektywę bezpośredniego kontaktu między Putinem a prezydentem Ukrainy. To wygodna polityczna formuła, ale za nią kryje się coś głębszego: Kreml musi tłumaczyć własnym obywatelom, dlaczego stolica państwa, które miało dominować nad Ukrainą, sama staje się celem ataków. Moskwa nie płonie jeszcze strategicznie, ale płonie symbolicznie. A w wojnie informacyjnej symbole mają ogromne znaczenie.

About