@yobnebiyu: ##lets make 🍰🍰🍫#black forest cake 🎂 with me

Lidu _ Nebiyu
Lidu _ Nebiyu
Open In TikTok:
Region: ET
Thursday 25 June 2026 14:09:31 GMT
3086
271
17
13

Music

Download

Comments

json4.4
Eŝe_Mån🇪🇹 :
2026-06-25 20:52:32
0
david_king309
𝓓𝓐𝓿𝓲𝓭 :
Eyes on you 🥺
2026-06-25 17:29:52
0
papi12322625
𝓽𝓪𝔂𝓲𝓹𝓲𝓷𝓰.. :
saronis?
2026-06-25 17:09:01
0
yonatandrum
jo :
እርጥብ sereleni ena amechleni Please 🙏,
2026-06-25 20:02:04
0
user8317459811588
God Wz Us :
perfect👌👌
2026-06-25 15:10:36
0
gedi_09
gedi :
ataseschi
2026-06-25 20:32:48
0
user6871005456328
@amuti :
ere ribognal😆😆😆
2026-06-25 15:49:24
1
nafiamb
Nafi🔥 :
🥰🥰🥰
2026-06-25 16:25:19
0
daraje.home
Daraje Home :
☺️☺️☺️
2026-06-25 19:02:19
0
lamesginjohn
lamesginjohn :
🥰👌
2026-06-25 19:09:07
0
merda_gbyh
@Merda_(MRT) :
🥰🥰🥰
2026-06-25 21:18:50
0
beackyo8
Bereket Anteneh :
🥰🥰🥰
2026-06-25 15:17:45
0
yeabkal43
Yeabkal Nguse :
👍👍👍
2026-06-25 15:12:36
0
atnafuyemululiji
@with77 :
🥰🥰
2026-06-25 21:19:23
0
To see more videos from user @yobnebiyu, please go to the Tikwm homepage.

Other Videos

Wczoraj, kiedy wróciliśmy z tego miejsca mimo zmęczenia, nie mogliśmy zmrużyć oka… Weszliśmy na posesję w Wiskitkach w dzień, w którym temperatura dochodziła do czterdziestu stopni. Nawet człowiek po kilku minutach na słońcu w taki ukrop szuka cienia i zimnej wody.  Tam za to, zwykły psychopata uznał, że dobrym miejscem dla szczeniąt i kociąt są klatki dla królików. 10 kotów w różnym wieku i 6 psów, poza jednym na łańcuchu, siedziały zamknięte w ciasnych drucianych klatkach podczas piekielnego upału. Im dłużej byliśmy na miejscu, tym bardziej człowiekowi robiło się niedobrze, psy i koty były tylko częścią większego koszmaru. Pierwszy raz odebraliśmy zwierzę gospodarskie! Odebraliśmy królika, 5 kur i aż 8 kóz.   Łącznie ocaliliśmy trzydzieści zwierząt, które do tej pory znały albo ciasne wnętrze bez wody i jedzenia albo miały okazję, chociaż zerknąć na podwórko przypominające wysypisko śmieci. To były warunki, w których trudno normalnie funkcjonować człowiekowi, a co dopiero zwierzętom. Chyba nigdy się nie nauczymy, ale ciężko nie zadać sobie prostego pytania - po co? Po co brać kolejne zwierzęta, skoro nie potrafi się zadbać o te, które już są? Po co skazywać je na takie życie? Najbardziej boli świadomość, że te zwierzęta nie trafiły tam wczoraj. Te zwierzęta żyły tam miesiącami, a niektóre latami. Patrzyły na ten sam syf każdego dnia, zasypiały i budziły się w tym samym koszmarze i nikt nie przyszedł po nie wcześniej. Nie obyło się bez awantur i prób wzbudzania litości, kiedy przyszło ponieść odpowiedzialność za własne decyzje. Na miejscu była Policja, później przyjechało również pogotowie. W tym wszystkim staraliśmy się patrzeć tylko na zwierzęta, bo to one były ofiarami. Dzisiaj są już bezpieczne, ale przed nami ogrom pracy, diagnostyka, leczenie, profilaktyka, karma, miejsce do życia i miesiące odbudowywania tego, co człowiek zniszczył. Zbyt wielu ludzi uważa, że zwierzę przeżyje wszystko, a buda w 100% wystarczy. Każde z tych zwierząt zasługiwało na coś więcej niż życie wśród śmieci i obojętności. Prosimy, wesprzyjcie ich ratunek.  𝗕𝗟𝗜𝗞 𝗻𝗮 𝘁𝗲𝗹𝗲𝗳𝗼𝗻 𝟳𝟵𝟱 𝟴𝟵𝟬 𝟴𝟵𝟬 𝗣𝗮𝘆𝗣𝗮𝗹 - 𝐟𝘂𝗻𝗱𝗮𝗰𝗷𝗮𝐣𝘂𝗱𝘆𝘁𝗮@𝘄𝗽.𝗽𝗹
Wczoraj, kiedy wróciliśmy z tego miejsca mimo zmęczenia, nie mogliśmy zmrużyć oka… Weszliśmy na posesję w Wiskitkach w dzień, w którym temperatura dochodziła do czterdziestu stopni. Nawet człowiek po kilku minutach na słońcu w taki ukrop szuka cienia i zimnej wody. Tam za to, zwykły psychopata uznał, że dobrym miejscem dla szczeniąt i kociąt są klatki dla królików. 10 kotów w różnym wieku i 6 psów, poza jednym na łańcuchu, siedziały zamknięte w ciasnych drucianych klatkach podczas piekielnego upału. Im dłużej byliśmy na miejscu, tym bardziej człowiekowi robiło się niedobrze, psy i koty były tylko częścią większego koszmaru. Pierwszy raz odebraliśmy zwierzę gospodarskie! Odebraliśmy królika, 5 kur i aż 8 kóz. Łącznie ocaliliśmy trzydzieści zwierząt, które do tej pory znały albo ciasne wnętrze bez wody i jedzenia albo miały okazję, chociaż zerknąć na podwórko przypominające wysypisko śmieci. To były warunki, w których trudno normalnie funkcjonować człowiekowi, a co dopiero zwierzętom. Chyba nigdy się nie nauczymy, ale ciężko nie zadać sobie prostego pytania - po co? Po co brać kolejne zwierzęta, skoro nie potrafi się zadbać o te, które już są? Po co skazywać je na takie życie? Najbardziej boli świadomość, że te zwierzęta nie trafiły tam wczoraj. Te zwierzęta żyły tam miesiącami, a niektóre latami. Patrzyły na ten sam syf każdego dnia, zasypiały i budziły się w tym samym koszmarze i nikt nie przyszedł po nie wcześniej. Nie obyło się bez awantur i prób wzbudzania litości, kiedy przyszło ponieść odpowiedzialność za własne decyzje. Na miejscu była Policja, później przyjechało również pogotowie. W tym wszystkim staraliśmy się patrzeć tylko na zwierzęta, bo to one były ofiarami. Dzisiaj są już bezpieczne, ale przed nami ogrom pracy, diagnostyka, leczenie, profilaktyka, karma, miejsce do życia i miesiące odbudowywania tego, co człowiek zniszczył. Zbyt wielu ludzi uważa, że zwierzę przeżyje wszystko, a buda w 100% wystarczy. Każde z tych zwierząt zasługiwało na coś więcej niż życie wśród śmieci i obojętności. Prosimy, wesprzyjcie ich ratunek. 𝗕𝗟𝗜𝗞 𝗻𝗮 𝘁𝗲𝗹𝗲𝗳𝗼𝗻 𝟳𝟵𝟱 𝟴𝟵𝟬 𝟴𝟵𝟬 𝗣𝗮𝘆𝗣𝗮𝗹 - 𝐟𝘂𝗻𝗱𝗮𝗰𝗷𝗮𝐣𝘂𝗱𝘆𝘁𝗮@𝘄𝗽.𝗽𝗹

About