Mikrela :
Pamiętam jak zamówiłam jako 13-latka CUSTOMOWE puzzle z kolażem zdjęć całej rodziny. Jeszcze in-postu nie było, więc zamówiłam do domu kurierem. No i czekam, czekam, przed świętami to było, więc dostawy trochę dłużej trwają. Zbierałam na ten prezent mega długo, bo jednak dzieciak jeszcze. No i dostaje wiadomość, że paczka dostarczona. Ja siedzę w domu i myślę, no ale gdzie? Awizo w skrzynce nie ma, ja nic nie dostałam. Idę do sąsiadów w klatce mieszkanie, po mieszkaniu, bo czasem ktoś odbierze jak innej osoby nie ma. Nikt nic nie wie i nie widział. Dzwonię na infolinię i proszę o pomoc “no ale paczka została odebrana i potwierdzono podpisem, więc nic nie możemy zrobić”. W pewnym momencie się rozpłakałam i poprosiłam rodziców o pomoc, nici z niespodzianki. Dzwoniliśmy więcej razy się dowiedzieć COKOLWIEK na temat tego kto podpisał odbiór, albo gdzie poszedł kurier. Musieliśmy przejść się po wszystkich mieszkaniach w całym bloku, których jest ponad 100. Paczkę dostała losowa osoba, w losowej klatce, pod losowym numerem 😃😃😃 no i po trzech dniach nie wpadli na pomysł też, że skoro mają dane na paczce to mogą mi ją przynieść
2026-07-20 07:28:22