Sandra :
W sumie kompletnie mnie to nie dziwi. Sama bardzo intensywnie korzystam z AI przy swoich przewlekłych, niszczących normalne funkcjonowanie chorobach, przy których od bardzo długiego czasu medycyna nie potrafi znaleźć mi jednego skutecznego rozwiązania. I nie chodzi o to, że ChatGPT zastępuje mi lekarza. Wręcz przeciwnie pozwala mi przekopać ogromną ilość publikacji, badań, możliwych mechanizmów choroby i mniej oczywistych metod leczenia, zestawić je z moją historią i wynikami, a potem przyjść z tym do lekarza. To potrafi zajmować absurdalnie dużo czasu, ale kilka razy w ten sposób trafiłam na opcje terapeutyczne, o których wcześniej nikt mi nie powiedział. Mam też szczęście, że ostatnio trafiłam na lekarzy otwartych na taką współpracę sprawdzają te pomysły, mówią, co ma sens, a co nie, i jeśli istnieją ku temu podstawy, są gotowi próbować mniej oczywistych rozwiązań. Dlatego historia Sida Sijbrandija jest dla mnie fascynująca. AI nie wyleczyło mu raka i nie zastąpiło onkologów pomogło jemu i jego zespołowi analizować ogromne ilości danych, literatury i potencjalnych terapii, kiedy standardowe możliwości się skończyły. Dzisiaj nie ma wykrywalnych oznak choroby.
Sama mogę powiedzieć, że AI już nieraz realnie uratowało mi nie tyle życie, co zdrowie albo przynajmniej kawałek normalnego funkcjonowania. I dla pacjentów z trudnymi, przewlekłymi czy rzadkimi chorobami to może być jedna z najbardziej wartościowych rzeczy, jakie ta technologia obecnie daje.
2026-08-26 10:23:47