Dana :
och wróciły wspomnienia z przed dziesiątek lat,uczyłam się w Gdańsku, internat był w Gdańsku Oliwie,usytuowany w pobliżu lasu,wracając z domowego weekendu do niego,nie było tak kolorowo,stała cała zgraja chłopaków przy bramie wejściowej, niektórym dziewczyną to pasiło,lubiły adoracje,mnie akurat wkurzały zaczepki,więc...udawałam dziewczynę głęboko uposledzoną,czyli wyraz twarzy,sposób chodzenia,upiorne dźwięki ,które wyrzucałam z gardła działały, nikt mnie zalotnie nie zaczepiał,ewentualnie zadrwił, ale byłam bezpieczna,zaznaczam,ze było najczęściej ciemno😅🤣👊
2026-08-09 16:08:41