@tissabiasaa: BANTENG KETAR-KETIR? Belain Elit Mati-matian, RUU Perampasan Aset Dilupakan!

Tissa Biasa
Tissa Biasa
Open In TikTok:
Region: ID
Monday 10 August 2026 11:42:04 GMT
0
0
0
0

Music

Download

Comments

There are no more comments for this video.
To see more videos from user @tissabiasaa, please go to the Tikwm homepage.

Other Videos

Jedna z rzeczy, którą najbardziej kocham w tym, co przyniosła mi choroba onkologiczna❓ 💁🏼‍♀️ To, że ludzie wreszcie widzą mnie taką, jaką jestem.❤️ Nagle chcą patrzeć głębiej. Widzą moją empatię, serce, szczerość, miłość do świata.  Wcześniej❓ Zatrzymywali się na okładce. Blondynka, kobieta sukcesu, pewna siebie, ogarnięta. Może nawet budząca respekt. A może… nie oszukujmy się… trochę strachu. 🤔 💁🏼‍♀️ Mało kto dostrzegał, że życie doświadczyło mnie na milion sposobów, że od lat pomagam innym, że nie tylko radzę sobie, ale też dźwigam rzeczy, o których nie zawsze mówiłam głośno. Zbyt łatwo było wrzucić mnie do szufladki. 🤷🏼‍♀️ A potem… pstryk❗️ Powiedziałam o chorobie.🫶🏻 I nagle ludzie zaczęli mnie słuchać. Pytać.  Chcieć poznać.  Z dnia na dzień stałam się bardziej prawdziwa w ich oczach. 🤔 💁🏼‍♀️ Bo tak to działa, prawda❓ Gdy ktoś wygląda „idealnie”… jest nietykalny.  Jeśli radzi sobie świetnie… trudniej go lubić, trudniej się z nim utożsamić.  Jeśli życie nie daje mu po twarzy… nie wywołuje aż tylu emocji.  💁🏼‍♀️ Ale gdy pojawia się pęknięcie, gdy los przywali czymś, co widać i czego nie da się zignorować… nagle stajemy się bliżsi.  Bardziej ludzcy.  Wzbudzamy ciepło, troskę, współczucie.  Ludzie łagodnieją w ocenach.  Są delikatniejsi. 🤔 ❤️ To piękne i wzruszające… ale też cholernie ciekawe. Bo wiesz co❓ Ja się nie zmieniłam. To nie choroba sprawiła, że stałam się ciepłą, dobrą, otwartą osobą.  Zawsze taka byłam.  Tylko nie każdy chciał to widzieć.🫶🏻 💁🏼‍♀️ Słyszałam, że „choroba mnie zmieniła”. Może łatwiej jest tak myśleć, niż przyznać przed sobą:  kurczę, oceniałem ją niesprawiedliwie. 🤔 ❤️ Nie mam żalu.  Wręcz przeciwnie… cieszę się. 🎈Że wreszcie ludzie patrzą we właściwym kierunku.  🎈Że zaczęli dostrzegać więcej niż obudowę.  🎈Że życie pokazało mi ten eksperyment społeczny na własnej skórze. Tak, choroba niektóre rzeczy mi utrudniła. Ale też sporo dobrego dała. ❤️ 💁🏼‍♀️Dała mi brutalnie prostą lekcję:  ludzie widzą to, co chcą zobaczyć. Więc może zamiast czekać, aż życie kogoś złamie, zanim damy mu szansę… spróbujmy patrzeć od razu.  Głębiej.  Mądrzej.  Bez filtrów. 🫶🏻 Może ktoś obok Ciebie teraz czuje się niewidzialny. Może kryje w sobie historię, o której nie masz pojęcia. Może pod tą „idealną” powierzchnią toczy codzienną walkę.🤷🏼‍♀️ ➡️ Nie czekaj, aż coś się stanie, żeby naprawdę zobaczyć drugiego człowieka. Nie czekaj, aż coś się stanie, żeby być dla niego dobrym. ❤️ Bo wiesz, co jest w tym wszystkim paradoksalne❓ Że ja za to wszystko… jestem wdzięczna. Tak, wdzięczna chorobie. ❤️ 🎈Za to, że pokazała mi, co w życiu jest naprawdę ważne. 🎈Że otworzyła mnie jeszcze bardziej… na ludzi, na emocje, na siebie samą. 🎈Że przefiltrowała moje otoczenie… zostali ci, którzy są prawdziwi. 🎈Że dała mi odwagę, by żyć jeszcze pełniej, jeszcze szczerzej, jeszcze mocniej. Nie zmieniła mnie.  Ale przypomniała mi, kim naprawdę jestem.🩷 Ja nadal jestem tą samą Joanną Michalską. Może czas, żebyś i Ty zobaczył w ludziach więcej, niż tylko okładkę.  I żebyś docenił swoje życie tu i teraz… bez czekania na moment, który Ci to uświadomi. Z miłością 🫶🏻 Joanna 🩷 ☕️ Jeśli chcesz wesprzeć moją twórczość i proces leczenia możesz postawić mi wirtualną kawę 👉🏻 https://buycoffee.to/antidote  Dziękuję ☕️ #zdrowie #życie #świadomość #działanie #AntidoteJoannaMichalska #kobieta #rak #nowotwór #motywacja #miłość #radość #wysokiewibracje #pozytywnie #prawda
Jedna z rzeczy, którą najbardziej kocham w tym, co przyniosła mi choroba onkologiczna❓ 💁🏼‍♀️ To, że ludzie wreszcie widzą mnie taką, jaką jestem.❤️ Nagle chcą patrzeć głębiej. Widzą moją empatię, serce, szczerość, miłość do świata. Wcześniej❓ Zatrzymywali się na okładce. Blondynka, kobieta sukcesu, pewna siebie, ogarnięta. Może nawet budząca respekt. A może… nie oszukujmy się… trochę strachu. 🤔 💁🏼‍♀️ Mało kto dostrzegał, że życie doświadczyło mnie na milion sposobów, że od lat pomagam innym, że nie tylko radzę sobie, ale też dźwigam rzeczy, o których nie zawsze mówiłam głośno. Zbyt łatwo było wrzucić mnie do szufladki. 🤷🏼‍♀️ A potem… pstryk❗️ Powiedziałam o chorobie.🫶🏻 I nagle ludzie zaczęli mnie słuchać. Pytać. Chcieć poznać. Z dnia na dzień stałam się bardziej prawdziwa w ich oczach. 🤔 💁🏼‍♀️ Bo tak to działa, prawda❓ Gdy ktoś wygląda „idealnie”… jest nietykalny. Jeśli radzi sobie świetnie… trudniej go lubić, trudniej się z nim utożsamić. Jeśli życie nie daje mu po twarzy… nie wywołuje aż tylu emocji. 💁🏼‍♀️ Ale gdy pojawia się pęknięcie, gdy los przywali czymś, co widać i czego nie da się zignorować… nagle stajemy się bliżsi. Bardziej ludzcy. Wzbudzamy ciepło, troskę, współczucie. Ludzie łagodnieją w ocenach. Są delikatniejsi. 🤔 ❤️ To piękne i wzruszające… ale też cholernie ciekawe. Bo wiesz co❓ Ja się nie zmieniłam. To nie choroba sprawiła, że stałam się ciepłą, dobrą, otwartą osobą. Zawsze taka byłam. Tylko nie każdy chciał to widzieć.🫶🏻 💁🏼‍♀️ Słyszałam, że „choroba mnie zmieniła”. Może łatwiej jest tak myśleć, niż przyznać przed sobą: kurczę, oceniałem ją niesprawiedliwie. 🤔 ❤️ Nie mam żalu. Wręcz przeciwnie… cieszę się. 🎈Że wreszcie ludzie patrzą we właściwym kierunku. 🎈Że zaczęli dostrzegać więcej niż obudowę. 🎈Że życie pokazało mi ten eksperyment społeczny na własnej skórze. Tak, choroba niektóre rzeczy mi utrudniła. Ale też sporo dobrego dała. ❤️ 💁🏼‍♀️Dała mi brutalnie prostą lekcję: ludzie widzą to, co chcą zobaczyć. Więc może zamiast czekać, aż życie kogoś złamie, zanim damy mu szansę… spróbujmy patrzeć od razu. Głębiej. Mądrzej. Bez filtrów. 🫶🏻 Może ktoś obok Ciebie teraz czuje się niewidzialny. Może kryje w sobie historię, o której nie masz pojęcia. Może pod tą „idealną” powierzchnią toczy codzienną walkę.🤷🏼‍♀️ ➡️ Nie czekaj, aż coś się stanie, żeby naprawdę zobaczyć drugiego człowieka. Nie czekaj, aż coś się stanie, żeby być dla niego dobrym. ❤️ Bo wiesz, co jest w tym wszystkim paradoksalne❓ Że ja za to wszystko… jestem wdzięczna. Tak, wdzięczna chorobie. ❤️ 🎈Za to, że pokazała mi, co w życiu jest naprawdę ważne. 🎈Że otworzyła mnie jeszcze bardziej… na ludzi, na emocje, na siebie samą. 🎈Że przefiltrowała moje otoczenie… zostali ci, którzy są prawdziwi. 🎈Że dała mi odwagę, by żyć jeszcze pełniej, jeszcze szczerzej, jeszcze mocniej. Nie zmieniła mnie. Ale przypomniała mi, kim naprawdę jestem.🩷 Ja nadal jestem tą samą Joanną Michalską. Może czas, żebyś i Ty zobaczył w ludziach więcej, niż tylko okładkę. I żebyś docenił swoje życie tu i teraz… bez czekania na moment, który Ci to uświadomi. Z miłością 🫶🏻 Joanna 🩷 ☕️ Jeśli chcesz wesprzeć moją twórczość i proces leczenia możesz postawić mi wirtualną kawę 👉🏻 https://buycoffee.to/antidote Dziękuję ☕️ #zdrowie #życie #świadomość #działanie #AntidoteJoannaMichalska #kobieta #rak #nowotwór #motywacja #miłość #radość #wysokiewibracje #pozytywnie #prawda

About