XsebasX :
W szkole podoficerskiej w Toruniu wpajano nam, że dobry dowódca szanuje każdego żołnierza równo nie ma lepszych i gorszych, są tylko lepiej lub gorzej wyszkoleni. Dlatego boli, gdy dziś, szczególnie w kwestii „szprycy”, pojawia się presja i straszenie brakiem promocji.
Wiadomo, że na wojnie czasami trzeba poświęcić żołnierza dla ratowania innych i wykonania zadania. Ale nie w czasie pokoju. W czasie pokoju żołnierz powinien być dla dowódcy człowiekiem, a nie środkiem do osiągnięcia celu.
Dla mnie część oficerów, a nawet generałów, straciła gdzieś po drodze wartości człowieka i honor oficera. Dowodzenie powinno opierać się na odpowiedzialności, szacunku i zaufaniu, a nie na strachu i presji. Jeśli żołnierz boi się, że za własny wybór może stracić promocję czy możliwość dalszego rozwoju, to trudno mówić o prawdziwym zaufaniu.
Silna armia zaczyna się od szacunku do własnych ludzi.
2026-08-16 08:31:27