klaudynka :
TAK. Sama jestem osobą niepełnosprawną fizycznie od urodzenia i miałam mnóstwo sytuacji, gdy ktoś jeszcze, zanim wyszłam z auta, a mama zdążyła położyć kartę na szybie wyklinał nas i wyzywał, bo przecież „takim autem to chyba osoba niepełnosprawna nie jeździ”. Niezręcznie zaczynało się tym osobom robić dopiero w momencie, gdy mama otwierała drzwi dla mnie, a ja wysiadałam z kulami bądź na wózku. Nie zawsze jednak tak było, bo gdy nie jestem po operacji poruszam się samodzielnie, a „dowodem” na moją niepełnosprawność są jedynie zakrywane przeze mnie blizny na nogach lub szczególnie wyróżniający się styl chodzenia. Często takie sytuacje sprawiają, że sama zaczynam się zastanawiać, czy wystarczająco „zasługuję” na to głupie miejsce parkingowe, a potem przypominam sobie słowa, które kiedyś usłyszałam, że chociaż w tym jednym aspekcie życia mam prawo mieć „lżej” i nie powinnam tyle rozmyślać o krzywych spojrzeniach innych. Niepełnosprawność nie zawsze jest widoczna, a my nie powinniśmy tak szybko definiować ludzi w naszych głowach po tym co widzimy (zresztą nie tylko w tej kwestii) ❤️
2026-08-18 23:26:59