Joanna K :
W mojej opini nie do końca to jest to, ale po prostu oznacza to, że była naprawdę dobra mama i człowiekiem, ale choroba ją pochłonęła.. nie otrzymała należytej pomocy, a wszyscy mają wyrzuty sumienia bo jakby zareagowali inaczej to ta tragedia mogłaby się nie wydarzyć. Nie wykluczam Patricka.. ale jednak skłaniam się ku temu, że ona po prostu była chora, a bliscy nie pomogli jej za wszelką cenę.. sama miałam depresję poporodową i wiem jak otoczenie wpływa na stan podczas choroby, gdyby nie mój narzeczony, jego ogrom wsparcia, wożenie mnie i organizowanie lekarzy, badań, pomocy bliskich, troska i taka zawziętość z jego strony bo sama nie dostrzegałam, że coś jest nie tak bo lekarze wmawiali mi, że to po porodzie normalne i zaraz przejdzie.. nie wiem jakby to się potoczyło gdybym miała takiego męża jak Patrick. Ja nie byłam w takim stanie żeby myśleć o zrobieniu krzywdy komukolwiek, a mój chłop i tak organizował pomoc rodziny żeby nie było sekundy w dniu, że jestem sama, tymczasem Patrick sobie wyjechał i zostawił żonę z trójką dzieci na dwa dni.
2026-08-21 15:45:41