@kamil.poland_: Coca-Cola kontra Pepsi. Boeing kontra Airbus. JPMorgan kontra Goldman Sachs. Na ekranie widzisz konkurencję. Gdy wejdziesz poziom wyżej i spojrzysz na akcjonariat, bardzo często pojawiają się te same nazwy: BlackRock. Vanguard. State Street. Trzy gigantyczne firmy zarządzające aktywami klientów mają udziały w tysiącach największych spółek świata. I tutaj jest szczegół, który zmienia perspektywę. One nie inwestują tylko w zwycięzcę. Mogą mieć ekspozycję na całą branżę. Banki. Technologię. Farmację. Energetykę. Przemysł. Nie oznacza to, że BlackRock czy Vanguard są właścicielami tych korporacji w klasycznym znaczeniu. Zarządzają przede wszystkim kapitałem swoich klientów. Ale skala zgromadzonych aktywów daje instytucjom zarządzającym funduszami realne znaczenie w systemie głosowania akcjonariuszy. Miliony ludzi kupują ETF-y. Kapitał się rozprasza. Prawo głosu koncentruje się w kilku największych instytucjach. I właśnie tutaj zaczyna się znacznie ciekawsza historia niż kolejna teoria spiskowa. To matematyka własności współczesnego kapitalizmu. Proste. Niełatwe. #BlackRock #Vanguard #finanse #giełda #inwestowanie