Ewelina Ha :
Mój syn również dostał szczepienie na pneumokoki, po którym były straszne konsekwencje. Wtedy też jeszcze to szczepienie nie było obowiązkowe, płaciłam bo to taki cud medycyny. Po tym mój syn nie mógł się uspokoić, płakał okropnie, później zapadł w sen, bardzo długi. Chwilę potem spuchł, potem oczka zaszły mu krwią, a ciało było całe w plamach, na których zaczęły się robić bąble jak po poparzeniach. Chodziłam do lekarza i zwalali winę mnie, że niby podałam mu marchew, zmieniłam proszek. Wmawiały mi rzeczy, które nie miały miejsca. Zaczęłam chodzić z nim prywatnie. Okazało się, że to właśnie to szczepienie. Nie zgłosiły NOP. Potem zaczęły się okropne bóle głowy. Też zaczęła się gadka, że to guz, zrobiłam wszystkie badania USG przepływów w mózgu, EEG, rezonans. Dalej nie wiadomo co, podejrzewają padaczkę z aurą, która objawia się właśnie wymiotami. Badamy dalej. Mam ochotę ich wszystkich wysłać w kosmos.
2026-09-05 05:36:33