AvalYn eM 🇵🇱🐾🇩🇪 :
Moniko, słuchając Twojej historii, doskonale rozumiem Twoją drogę. U mnie diagnoza raka przyszła pod koniec lipca 2024 roku, dokładnie w czasie mojego urlopu. Wszystko wydarzyło się tak szybko i tak nagle. Zamiast lecieć na urlop, trafiłam na salę operacyjną. Potem zaczęła się ciężka walka. Przyjęłam 18 chemii,miałam 24 naświetleń. Udało mi się pokonać komórki rakowe, za co dziękuję Bogu. ❤️Niestety, leczenie pozostawiło też swoje żniwo. Ucierpiały moje nerki i do dziś zmagam się z problemami, które pojawiły się po tej ciężkiej walce. Lewa nerka pracuje obecnie zaledwie w 16%, mam przewlekłą niewydolność nerek, a do tego ciągle pojawiają się infekcje.
Wiem, ile siły kosztuje przejście przez taką chorobę i jak bardzo zmienia ona życie. Dlatego mocno Cię przytulam i życzę Ci z całego serca dużo zdrowia, siły i jak najwięcej spokojnych, dobrych dni. ❤️🌷
2026-09-11 17:51:46