@esilalyaa: #fyp #bwkpp #foryou

Makarnacanavarı
Makarnacanavarı
Open In TikTok:
Region: TR
Saturday 12 September 2026 22:04:05 GMT
609
80
1
64

Music

Download

Comments

mohamedjihedmahjo45
Mohamed Jihed Mahjou :
[Cœur rouge][Cœur rouge][Cœur rouge]
2026-09-12 22:10:05
0
To see more videos from user @esilalyaa, please go to the Tikwm homepage.

Other Videos

To jest 5 rund tego oddechu, który w internecie chodzi jako oddychanie DMT. Ta sama robota co w krótszej rolce, tylko dłużej. Dzisiaj zrobiłem te 5 rund przed siłownią i czułem się mega dobrze. Dużo energii, ciało jakby lepiej złożone, głowa jaśniejsza. Nie poleciałem w kosmos. Po prostu wszedłem na trening w lepszym stanie niż zwykle. Ludzie piszą, że w ten sposób odpalasz własne DMT i wchodzisz w haj bez grzybków i bez chemii. Brzmi mocno i dlatego to tak lata. Ciało faktycznie potrafi produkować śladowe ilości DMT. Tyle że nie ma badań, które pokazują, że taki oddech zrzuca z szyszynki dawkę jak po substancji. To jest ładna historia. Na ten moment nie jest twardą nauką. Co jest potwierdzone i to już da się obronić. Szybki, głęboki oddech mocno zrzuca dwutlenek węgla. Krew się zmienia, w głowie robi się lekko, w ciele idzie mrowienie, taki buzz, czasem odjazd jakbyś na chwilę wypiął wtyczkę z normalnego myślenia. Dlatego ludzie mówią, że to haj. Nie dlatego, że nauka zmierzyła im DMT we krwi. Dlatego, że organizm naprawdę wchodzi w inny stan. Zanim ktoś poleci na głęboką wodę. To nie jest porada lekarska, nie jest diagnozą i nie jest terapią. Nie leczę, nie stawiam rozpoznań i nie mówię nikomu, żeby odstawiał leki albo odpuszczał wizytę u lekarza. Pokazuję swoją praktykę oddechową. Jak masz padaczkę, choroby serca, nadciśnienie, jaskrę, przebyty udar, zaburzenia psychiczne, jesteś w ciąży, po operacji, bardzo źle znosisz hiperwentylację albo cokolwiek w ciele mówi stop, najpierw pytasz lekarza. Jak złapie Cię zawrót, drętwienie, panika albo dziwny ból, przerywasz. Siadasz, oddychasz spokojnie nosem i dajesz ciału wrócić. Ja prowadzę ludzi przez oddech i chcę, żeby było lepiej, nie żeby ktoś się tu udowodnił. Po co to w ogóle?. Żeby na chwilę zejść z głowy do ciała. Żeby poczuć, że oddech potrafi zmienić stan bez tabletek i bez kombinowania. Jednym to daje spokój, innym takie lekkie odklejenie, innym po prostu więcej energii do ruchu, tak jak mi dzisiaj przed siłką. Nie u wszystkich tak samo i to jest okej. Jak ktoś zrobi to do końca, napiszcie co czuliście. Sam przez to przechodzę i wiem, że na początku człowiek nie wie, czy to działa, czy sobie coś wmawia. Potem ciało samo pokazuje. Pozdrawiam
To jest 5 rund tego oddechu, który w internecie chodzi jako oddychanie DMT. Ta sama robota co w krótszej rolce, tylko dłużej. Dzisiaj zrobiłem te 5 rund przed siłownią i czułem się mega dobrze. Dużo energii, ciało jakby lepiej złożone, głowa jaśniejsza. Nie poleciałem w kosmos. Po prostu wszedłem na trening w lepszym stanie niż zwykle. Ludzie piszą, że w ten sposób odpalasz własne DMT i wchodzisz w haj bez grzybków i bez chemii. Brzmi mocno i dlatego to tak lata. Ciało faktycznie potrafi produkować śladowe ilości DMT. Tyle że nie ma badań, które pokazują, że taki oddech zrzuca z szyszynki dawkę jak po substancji. To jest ładna historia. Na ten moment nie jest twardą nauką. Co jest potwierdzone i to już da się obronić. Szybki, głęboki oddech mocno zrzuca dwutlenek węgla. Krew się zmienia, w głowie robi się lekko, w ciele idzie mrowienie, taki buzz, czasem odjazd jakbyś na chwilę wypiął wtyczkę z normalnego myślenia. Dlatego ludzie mówią, że to haj. Nie dlatego, że nauka zmierzyła im DMT we krwi. Dlatego, że organizm naprawdę wchodzi w inny stan. Zanim ktoś poleci na głęboką wodę. To nie jest porada lekarska, nie jest diagnozą i nie jest terapią. Nie leczę, nie stawiam rozpoznań i nie mówię nikomu, żeby odstawiał leki albo odpuszczał wizytę u lekarza. Pokazuję swoją praktykę oddechową. Jak masz padaczkę, choroby serca, nadciśnienie, jaskrę, przebyty udar, zaburzenia psychiczne, jesteś w ciąży, po operacji, bardzo źle znosisz hiperwentylację albo cokolwiek w ciele mówi stop, najpierw pytasz lekarza. Jak złapie Cię zawrót, drętwienie, panika albo dziwny ból, przerywasz. Siadasz, oddychasz spokojnie nosem i dajesz ciału wrócić. Ja prowadzę ludzi przez oddech i chcę, żeby było lepiej, nie żeby ktoś się tu udowodnił. Po co to w ogóle?. Żeby na chwilę zejść z głowy do ciała. Żeby poczuć, że oddech potrafi zmienić stan bez tabletek i bez kombinowania. Jednym to daje spokój, innym takie lekkie odklejenie, innym po prostu więcej energii do ruchu, tak jak mi dzisiaj przed siłką. Nie u wszystkich tak samo i to jest okej. Jak ktoś zrobi to do końca, napiszcie co czuliście. Sam przez to przechodzę i wiem, że na początku człowiek nie wie, czy to działa, czy sobie coś wmawia. Potem ciało samo pokazuje. Pozdrawiam

About