Spokojnie to natura :
Jako osoba w małżeństwie nie rozumiem czegoś. Jest info o pierwszym zebraniu. Idzie się na nie, mogą iść dwoje rodziców. Każdy rodzic oddzielnie zgłasza: tak chcę dostęp, więc o szkole rodzic ma prawo i obowiązek dowiedzieć się. Jak dziecko wraca z zajęć dodatkowych to ja pytam co robiłaś, coś jest... Zakładamy sytuację że tata w delegacji. To jak dzwoni to pyta dziecko Hej a co było na zajęciach i coś ważnego jest bo się nim interesuje naturalnie? I nie mogę pojąć w tych czasach dorosły facet, który ma kontakty z dzieckiem, telefon, to jak dzwoni i rozmawia to nie pyta dziecka tylko uważa,że w jego trybie życia to się inaczej odbywa, że nagle ma sekretarkę? Jak usłyszy będą zawody, a chce wiedzieć to problem zadzwonić do organizatora dopytać. Przecież to czy ja chcę wiedzieć, czy mój mąż to siedzi w nas oddzielnie a nie jest odpowiedzialnością drugiej osoby. Żaden człowiek nie odpowiada za chcenie, chęci, zainteresowania, pragnienia czy wiedzę drugiego człowieka. Jak chce wiedzieć to pytam lub szukam odpowiedzi.
2026-10-05 07:18:41