Cyprian Drozdowski :
Sytuacja jest smutna, bo po 30 latach trudno żegnać cenionego duszpasterza i ludzkie emocje są zrozumiałe, ale pewne granice zostały przekroczone. Kościół to struktura hierarchiczna, a nie demokracja – decyzja biskupa jest rozstrzygająca, a skoro ks. proboszcz odwołał się do wyższej instancji i sam Watykan odrzucił jego apelację, podtrzymując stanowisko biskupa, to sprawa jest niepodważalna i formalnie zamknięta.
Agresja, wyzwiska i szarpanina z biskupem w miejscu kultu, które doprowadziły do interwencji policji, to po prostu skandal. Warto przypomnieć, co na ten temat mówi prawo Kościoła: Kanon 1370 § 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego:
„Kto stosuje siłę fizyczną wobec biskupa, zwalnia się z jedności z Kościołem i z samego prawa podlega karze interdyktu, a jeśli jest duchownym – zawieszeniu.” Nie da się bronić księdza ani wartości chrześcijańskich, łamiąc podstawowe zasady posłuszeństwa i stosując przemoc wobec głowy własnej diecezji
2026-10-05 18:41:50