@suryabhktsnjy14:

𝕊𝕒𝕟𝕛𝕒𝕪𝕒🧚🏻‍♂️
𝕊𝕒𝕟𝕛𝕒𝕪𝕒🧚🏻‍♂️
Open In TikTok:
Region: ID
Wednesday 14 October 2026 06:11:09 GMT
38322
6533
13
591

Music

Download

Comments

mesidhani
berbatov. :
gila ya khidupan laki2. ga boleh sakit, ga boleh jelek, ga boleh miskin, ditambah gaboleh binggung sehat2 buat kita semua
2026-10-14 19:37:06
14
r_y_u_u_0_3
🕊️ :
2026-10-15 03:04:59
2
ownernyaalan2nd
L44NZHEHE 2nd. :
Peh di cedak i wedok an model pie,nak wes kadong mati roso Yo rabakal tak gagas, intine Ojo nganti telat menghargai perjuangan seseorang. ( Alan soft spoken )
2026-10-15 14:09:36
0
pii._95
Pi'i introvert. :
2026-10-15 09:44:36
1
riskeksudahtobat
Kii_ :
2026-10-14 11:39:29
3
revomilll
akuuuuu :
2026-10-14 18:04:59
1
candracebe
𝕯𝖗𝖆𝖆 :
2026-10-15 00:20:58
0
useernews
𝙖𝙙¡𝙩 :
2026-10-14 18:06:49
0
riss4197
ikikkk :
2026-10-14 15:44:36
0
kelpind.s
Kel :
2026-10-14 15:56:44
0
cowobingung_12
𝙍 𝙛𝙤𝙧 𝙍𝙞𝙞𝙟𝙟𝙖𝙡𝙡 :
2026-10-14 15:51:30
0
ahogank
#𝙈𝙊𝙆𝙊𝙉𝘿𝙊.⚡ :
@taa-girll💕
2026-10-14 11:14:09
1
To see more videos from user @suryabhktsnjy14, please go to the Tikwm homepage.

Other Videos

Wczorajszy spacer z moim Boryniuniem… ❤️🐾 Są takie chwile, kiedy serce boli tak bardzo, że nawet nie potrafisz o tym mówić. Uśmiechasz się, idziesz przed siebie, próbujesz cieszyć się tym, co masz, a gdzieś głęboko w środku nosisz strach, którego nie da się tak po prostu wyłączyć. Mój najlepszy psyjacielek. Mój szef. Mój Boryniunio. ❤️ I chyba nigdy wcześniej zwykły spacer nie znaczył dla mnie tak wiele. Bo dziś każdy wspólny moment jest jednocześnie piękny i bolesny. Piękny, bo wciąż mogę być obok niego. Bolesny, bo coraz częściej dociera do mnie, że nie mam wpływu na wszystko, co przynosi życie. Jak pogodzić się z myślą, że pewnego dnia może zabraknąć kogoś, kto był częścią  każdego mojego dnia? Kogoś, kto przez lata był obok, kto zna mój głos, moje kroki, moje przyzwyczajenia. Kogoś, kto nie musiał rozumieć moich problemów, żeby po prostu być przy mnie. Kogoś, kto kochał mnie tak zwyczajnie, bezwarunkowo, bez żadnych oczekiwań. Ludzie często mówią, że to tylko pies , ze one zyja krotko. Ale kiedy kochasz go tak mocno, nie myślisz o nim jak o kimś, kto kiedyś odejdzie. Myślisz, że zawsze będzie obok. Że jeszcze tyle przed wami. Że będzie kolejny spacer, kolejny poranek, kolejne spojrzenie i kolejny dzień, w którym znów usłyszysz jego kroki. A potem przychodzi taki moment, kiedy zaczynasz bać się jutra. Kiedy patrzysz na niego i chciałabyś zapamiętać wszystko. Każdy szczegół. Każde spojrzenie. Każdą wspólną chwilę. Chciałabyś zatrzymać czas gołymi rękami, nawet jeśli wiesz, że to niemożliwe. Najbardziej boli mnie to, że miłość jest tak ogromna, a ja nie mogę obiecać mu, że wszystko będzie dobrze. Mogę tylko kochać go najmocniej, jak potrafię. Dbać o niego, być przy nim i dawać mu tyle szczęścia, ile jeszcze mogę. Nie jestem gotowa na rozstanie. Nie wiem, czy można w ogóle przygotować serce na pożegnanie z kimś, kto nie był tylko zwierzęciem, ale rodziną, przyjacielem i częścią nas samych. Jak przygotować się na ciszę w miejscu, w którym przez tyle lat była jego obecność? Jak przyzwyczaić się do świata, w którym nie będzie już tych małych rzeczy, które dziś wydają się tak oczywiste? Nie chcę jeszcze się żegnać. Nie chcę myśleć o ostatnim spacerze, ostatnim spojrzeniu ani ostatnim razie, kiedy będę mogła go przytulić. Chcę jeszcze być z nim tu i teraz. Chcę, żeby miał dobre dni. Żeby czuł się bezpieczny. Żeby wiedział, że jest kochany. Mój szefie, mój najlepszy psyjacielku mój Boryniuniu… gdybym mogła dać Ci coś w zamian za te wszystkie lata miłości, które od Ciebie dostałam bez wąchania  oddałabym wszystko, żebyś mógł zostać ze mną dłużej, żebyś nie cierpiał i żebyśmy mogli jeszcze tak po prostu być razem. Ale skoro nie mogę zatrzymać czasu, będę kochać Cię w każdej chwili, którą jeszcze dostaniemy. Nie wiem, ile ich będzie. I to właśnie łamie mi serce. Wczoraj znów byliśmy na spacerze. Dla świata to był zwykły dzień. Dla mnie to była kolejna chwila z kimś, kogo kocham tak bardzo, że sama myśl o rozstaniu odbiera mi oddech. Więc póki jesteś, mój Boryniuniu, będę przy Tobie. Dlatego, że Ty przez całe swoje życie byłeś przy mnie.♥️♥️♥️♥️ I nie wyobrażam sobie, żeby teraz mogło być inaczej. ❤️🐾  #seniordog #loveyou  #choroba #bohater
Wczorajszy spacer z moim Boryniuniem… ❤️🐾 Są takie chwile, kiedy serce boli tak bardzo, że nawet nie potrafisz o tym mówić. Uśmiechasz się, idziesz przed siebie, próbujesz cieszyć się tym, co masz, a gdzieś głęboko w środku nosisz strach, którego nie da się tak po prostu wyłączyć. Mój najlepszy psyjacielek. Mój szef. Mój Boryniunio. ❤️ I chyba nigdy wcześniej zwykły spacer nie znaczył dla mnie tak wiele. Bo dziś każdy wspólny moment jest jednocześnie piękny i bolesny. Piękny, bo wciąż mogę być obok niego. Bolesny, bo coraz częściej dociera do mnie, że nie mam wpływu na wszystko, co przynosi życie. Jak pogodzić się z myślą, że pewnego dnia może zabraknąć kogoś, kto był częścią  każdego mojego dnia? Kogoś, kto przez lata był obok, kto zna mój głos, moje kroki, moje przyzwyczajenia. Kogoś, kto nie musiał rozumieć moich problemów, żeby po prostu być przy mnie. Kogoś, kto kochał mnie tak zwyczajnie, bezwarunkowo, bez żadnych oczekiwań. Ludzie często mówią, że to tylko pies , ze one zyja krotko. Ale kiedy kochasz go tak mocno, nie myślisz o nim jak o kimś, kto kiedyś odejdzie. Myślisz, że zawsze będzie obok. Że jeszcze tyle przed wami. Że będzie kolejny spacer, kolejny poranek, kolejne spojrzenie i kolejny dzień, w którym znów usłyszysz jego kroki. A potem przychodzi taki moment, kiedy zaczynasz bać się jutra. Kiedy patrzysz na niego i chciałabyś zapamiętać wszystko. Każdy szczegół. Każde spojrzenie. Każdą wspólną chwilę. Chciałabyś zatrzymać czas gołymi rękami, nawet jeśli wiesz, że to niemożliwe. Najbardziej boli mnie to, że miłość jest tak ogromna, a ja nie mogę obiecać mu, że wszystko będzie dobrze. Mogę tylko kochać go najmocniej, jak potrafię. Dbać o niego, być przy nim i dawać mu tyle szczęścia, ile jeszcze mogę. Nie jestem gotowa na rozstanie. Nie wiem, czy można w ogóle przygotować serce na pożegnanie z kimś, kto nie był tylko zwierzęciem, ale rodziną, przyjacielem i częścią nas samych. Jak przygotować się na ciszę w miejscu, w którym przez tyle lat była jego obecność? Jak przyzwyczaić się do świata, w którym nie będzie już tych małych rzeczy, które dziś wydają się tak oczywiste? Nie chcę jeszcze się żegnać. Nie chcę myśleć o ostatnim spacerze, ostatnim spojrzeniu ani ostatnim razie, kiedy będę mogła go przytulić. Chcę jeszcze być z nim tu i teraz. Chcę, żeby miał dobre dni. Żeby czuł się bezpieczny. Żeby wiedział, że jest kochany. Mój szefie, mój najlepszy psyjacielku mój Boryniuniu… gdybym mogła dać Ci coś w zamian za te wszystkie lata miłości, które od Ciebie dostałam bez wąchania  oddałabym wszystko, żebyś mógł zostać ze mną dłużej, żebyś nie cierpiał i żebyśmy mogli jeszcze tak po prostu być razem. Ale skoro nie mogę zatrzymać czasu, będę kochać Cię w każdej chwili, którą jeszcze dostaniemy. Nie wiem, ile ich będzie. I to właśnie łamie mi serce. Wczoraj znów byliśmy na spacerze. Dla świata to był zwykły dzień. Dla mnie to była kolejna chwila z kimś, kogo kocham tak bardzo, że sama myśl o rozstaniu odbiera mi oddech. Więc póki jesteś, mój Boryniuniu, będę przy Tobie. Dlatego, że Ty przez całe swoje życie byłeś przy mnie.♥️♥️♥️♥️ I nie wyobrażam sobie, żeby teraz mogło być inaczej. ❤️🐾 #seniordog #loveyou #choroba #bohater

About