@lordazabr: @eubellioficial quem acha elas parecidas? #belli #belliclipfy #anitta

LORD CORTES
LORD CORTES
Open In TikTok:
Region: BR
Monday 26 October 2026 15:35:00 GMT
56
5
0
0

Music

Download

Comments

There are no more comments for this video.
To see more videos from user @lordazabr, please go to the Tikwm homepage.

Other Videos

Prof. Bogusław Wolniewicz (1927–2017), filozof i publicysta o orientacji realistyczno-konserwatywnej, ostro krytykował polską politykę wschodnią po 2015 r. jako błędną w zasadach, prowokacyjną i oderwaną od realiów geopolitycznych. Jego diagnoza opierała się na prymacie interesu narodowego Polski, stosunku sił oraz odrzuceniu rusofobii i idealizmu. 1. Relacje polsko-ukraińskie – kategoryczna krytyka Wolniewicz uznawał bezwarunkowe poparcie Polski dla Ukrainy za „zasadniczy błąd” polityki wschodniej PiS (zarówno Kaczyńskiego, jak i prezydenta Dudy). • Ukraina nie jest partnerem, lecz źródłem roszczeń terytorialnych wobec Polski – „Ukraińcy mają pretensje do 16 polskich powiatów”. • Polska „pchamy się na Ukrainę” bez żadnych własnych interesów: „A jakie mamy interesy na Krymie czy w Donbasie?”. Spotkania Dudy z przywódcami Ukrainy i Gruzji w Waszyngtonie profesor nazwał bezsensownymi. • Odrzucał argument „kordonu sanitarnego” oddzielającego Polskę od Rosji: Ukraina nie chroni nas, a jedynie wciąga w cudze konflikty. 2. Relacje polsko-rosyjskie – realizm zamiast konfrontacji Wolniewicz konsekwentnie bagatelizował rzekome zagrożenie ze strony Rosji: • „A w czym Rosja nam teraz zagraża? To my ją stale prowokujemy, np. tą gadaniną o ‘wzmacnianiu flanki wschodniej NATO’”. • Wojska NATO i tak „pierwsze zwieją”, a USA to „papierowy tygrys” (odwołanie do Mao). • Zamiast eskalacji – dogadywanie się ze Wschodem: „machnąć ręką na nic niewart sojusz z USA i dogadywać się ze Wschodem”. • Popierał ideę Putina budowy „wspólnego domu od Lizbony do Władywostoku”. • Przeciw jałowym gestom drażniącym Rosję, np. usuwaniu pomników radzieckich: „Rosjanie są na tym punkcie bardzo czuli. Po co więc sprawę jątrzyć?”. Pomniki radzieckie to znak wielkiego zwycięstwa – należy je szanować jako należne zwycięzcy, w odróżnieniu od niemieckich. 3. Geopolityczna filozofia Wolniewicza • Suwerenność nie jest deklaracją, lecz „kwestią stosunku sił i wyczucia politycznego, co można, a czego lepiej nie robić”. • Polska polityka wschodnia powinna być suwerenna, a nie „wariacka” – unikać mobilizacji przeciw sobie „potężnych sił”. • Rusofobia (także wokół Smoleńska) szkodzi polskim interesom bardziej niż jakiekolwiek realne posunięcia Moskwy. Podsumowanie: Wolniewicz konsekwentnie stał na stanowisku realpolitik: Polska nie ma powodu ani możliwości prowadzenia antyrosyjskiej krucjaty. Wsparcie dla Ukrainy jest kosztowne i niebezpieczne ze względu na ukraiński nacjonalizm i roszczenia terytorialne. Z Rosją należy się dogadywać, a nie prowokować. Jego poglądy pozostają dziś kontrowersyjne, ale były spójną krytyką idealizmu i emocjonalnej polityki wschodniej III RP. Całość diagnozy mieści się w formule: „Polityka wschodnia PiS jest z gruntu błędna”.
Prof. Bogusław Wolniewicz (1927–2017), filozof i publicysta o orientacji realistyczno-konserwatywnej, ostro krytykował polską politykę wschodnią po 2015 r. jako błędną w zasadach, prowokacyjną i oderwaną od realiów geopolitycznych. Jego diagnoza opierała się na prymacie interesu narodowego Polski, stosunku sił oraz odrzuceniu rusofobii i idealizmu. 1. Relacje polsko-ukraińskie – kategoryczna krytyka Wolniewicz uznawał bezwarunkowe poparcie Polski dla Ukrainy za „zasadniczy błąd” polityki wschodniej PiS (zarówno Kaczyńskiego, jak i prezydenta Dudy). • Ukraina nie jest partnerem, lecz źródłem roszczeń terytorialnych wobec Polski – „Ukraińcy mają pretensje do 16 polskich powiatów”. • Polska „pchamy się na Ukrainę” bez żadnych własnych interesów: „A jakie mamy interesy na Krymie czy w Donbasie?”. Spotkania Dudy z przywódcami Ukrainy i Gruzji w Waszyngtonie profesor nazwał bezsensownymi. • Odrzucał argument „kordonu sanitarnego” oddzielającego Polskę od Rosji: Ukraina nie chroni nas, a jedynie wciąga w cudze konflikty. 2. Relacje polsko-rosyjskie – realizm zamiast konfrontacji Wolniewicz konsekwentnie bagatelizował rzekome zagrożenie ze strony Rosji: • „A w czym Rosja nam teraz zagraża? To my ją stale prowokujemy, np. tą gadaniną o ‘wzmacnianiu flanki wschodniej NATO’”. • Wojska NATO i tak „pierwsze zwieją”, a USA to „papierowy tygrys” (odwołanie do Mao). • Zamiast eskalacji – dogadywanie się ze Wschodem: „machnąć ręką na nic niewart sojusz z USA i dogadywać się ze Wschodem”. • Popierał ideę Putina budowy „wspólnego domu od Lizbony do Władywostoku”. • Przeciw jałowym gestom drażniącym Rosję, np. usuwaniu pomników radzieckich: „Rosjanie są na tym punkcie bardzo czuli. Po co więc sprawę jątrzyć?”. Pomniki radzieckie to znak wielkiego zwycięstwa – należy je szanować jako należne zwycięzcy, w odróżnieniu od niemieckich. 3. Geopolityczna filozofia Wolniewicza • Suwerenność nie jest deklaracją, lecz „kwestią stosunku sił i wyczucia politycznego, co można, a czego lepiej nie robić”. • Polska polityka wschodnia powinna być suwerenna, a nie „wariacka” – unikać mobilizacji przeciw sobie „potężnych sił”. • Rusofobia (także wokół Smoleńska) szkodzi polskim interesom bardziej niż jakiekolwiek realne posunięcia Moskwy. Podsumowanie: Wolniewicz konsekwentnie stał na stanowisku realpolitik: Polska nie ma powodu ani możliwości prowadzenia antyrosyjskiej krucjaty. Wsparcie dla Ukrainy jest kosztowne i niebezpieczne ze względu na ukraiński nacjonalizm i roszczenia terytorialne. Z Rosją należy się dogadywać, a nie prowokować. Jego poglądy pozostają dziś kontrowersyjne, ale były spójną krytyką idealizmu i emocjonalnej polityki wschodniej III RP. Całość diagnozy mieści się w formule: „Polityka wschodnia PiS jest z gruntu błędna”.

About