@alyssa.youngbloodz: #Artemas & #Mareux Mash-up @Artemas & @__mareux__ #Obsession #oneyearwithlovercore #obsessionedit Baby Give Me More (feat. Mareux) filmtok Obsession 2026 movie starring Bear (Michael Johnston) and Nikki Freeman (Inde Navarrette) director Curry Barker

Alyssa Youngblood
Alyssa Youngblood
Open In TikTok:
Region: US
Saturday 17 October 2026 14:49:37 GMT
311
16
4
4

Music

Download

Comments

christiehur
★ creations★ :
So good ❤️‍🔥
2026-10-17 18:39:47
1
a_rtemis666
🥀🕷🖤🧡Artemis🧡🖤🕷🥀 :
🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤🖤
2026-10-17 15:00:50
1
To see more videos from user @alyssa.youngbloodz, please go to the Tikwm homepage.

Other Videos

KONTA SHOTERSKIE ZNIKAJĄ, A CI, KTÓRYCH ZACHOWANIA WYWOŁAŁY BURZĘ, NADAL ROBIĄ SWOJE. PRZYPADEK? Powiedzmy sobie szczerze: od kiedy zgłaszanie stało się skuteczniejszą bronią niż zmierzenie się z prawdą? Nie, nie twierdzę, że konta shoterskie mają stać ponad regulaminem. Jeśli ktoś narusza zasady, powinien ponieść konsekwencje. Ale nie pozwolę sobie wmówić, że w całej tej sytuacji najważniejszym problemem są wyłącznie ci, którzy nagłaśniają cudze zachowania. Bo gdzie są te same emocje, kiedy ktoś publicznie upokarza drugiego człowieka? Gdzie jest oburzenie, kiedy cudze cierpienie staje się rozrywką, kiedy gra się na emocjach ludzi, prowokuje konflikty i robi z czyjegoś życia widowisko dla zasięgów? Wtedy jakoś nie wszyscy tak głośno domagają się konsekwencji. Ale kiedy pojawia się krytyka, nagle rusza machina zgłoszeń. I właśnie to budzi mój sprzeciw. W internecie coraz częściej słychać o znikających materiałach i blokowanych kontach osób, które nagłaśniają kontrowersyjne zachowania. A ludzie, których te materiały dotyczą, nadal są obecni na platformie i publikują kolejne treści. Jeśli tak ma wyglądać rozliczanie problemów, to naprawdę warto zadać sobie pytanie: czy chodzi o przestrzeganie zasad, czy o to, żeby niewygodne głosy w końcu zamilkły? Bo zgłoszenie nie jest dowodem niewinności. Blokada krytykującego nie oznacza, że krytykowana osoba nagle ma czyste ręce. A usunięcie materiału nie sprawia magicznie, że to, co zostało w nim pokazane, przestaje istnieć. Najłatwiej jest uciszyć tego, kto mówi. Znacznie trudniej odnieść się do tego, co zostało powiedziane i dlaczego w ogóle stało się tematem publicznej dyskusji. I jeszcze jedno: nie każda krytyka jest nękaniem, nie każde nagłośnienie jest atakiem i nie każdy niewygodny materiał jest czymś, co należy natychmiast uciszyć. Oczywiście granice muszą istnieć. Ale muszą też obowiązywać wszystkich, a nie tylko tych, którzy nie mają wystarczającej siły przebicia. Nie chcę świata, w którym ktokolwiek może bezkarnie łamać zasady. Chcę świata, w którym zasady nie stają się wygodnym narzędziem do uciszania ludzi, którzy pokazują coś, czego inni woleliby nie widzieć. Bo jeśli znika ten, kto nagłaśnia problem, a nie znika sam problem, to nie jest żadne zwycięstwo. To tylko cisza, która może być bardzo wygodna dla tych, którzy nie chcą odpowiadać na trudne pytania. I właśnie dlatego trzeba o tym mówić głośno. #zasady #tiktok #pato #shoty
KONTA SHOTERSKIE ZNIKAJĄ, A CI, KTÓRYCH ZACHOWANIA WYWOŁAŁY BURZĘ, NADAL ROBIĄ SWOJE. PRZYPADEK? Powiedzmy sobie szczerze: od kiedy zgłaszanie stało się skuteczniejszą bronią niż zmierzenie się z prawdą? Nie, nie twierdzę, że konta shoterskie mają stać ponad regulaminem. Jeśli ktoś narusza zasady, powinien ponieść konsekwencje. Ale nie pozwolę sobie wmówić, że w całej tej sytuacji najważniejszym problemem są wyłącznie ci, którzy nagłaśniają cudze zachowania. Bo gdzie są te same emocje, kiedy ktoś publicznie upokarza drugiego człowieka? Gdzie jest oburzenie, kiedy cudze cierpienie staje się rozrywką, kiedy gra się na emocjach ludzi, prowokuje konflikty i robi z czyjegoś życia widowisko dla zasięgów? Wtedy jakoś nie wszyscy tak głośno domagają się konsekwencji. Ale kiedy pojawia się krytyka, nagle rusza machina zgłoszeń. I właśnie to budzi mój sprzeciw. W internecie coraz częściej słychać o znikających materiałach i blokowanych kontach osób, które nagłaśniają kontrowersyjne zachowania. A ludzie, których te materiały dotyczą, nadal są obecni na platformie i publikują kolejne treści. Jeśli tak ma wyglądać rozliczanie problemów, to naprawdę warto zadać sobie pytanie: czy chodzi o przestrzeganie zasad, czy o to, żeby niewygodne głosy w końcu zamilkły? Bo zgłoszenie nie jest dowodem niewinności. Blokada krytykującego nie oznacza, że krytykowana osoba nagle ma czyste ręce. A usunięcie materiału nie sprawia magicznie, że to, co zostało w nim pokazane, przestaje istnieć. Najłatwiej jest uciszyć tego, kto mówi. Znacznie trudniej odnieść się do tego, co zostało powiedziane i dlaczego w ogóle stało się tematem publicznej dyskusji. I jeszcze jedno: nie każda krytyka jest nękaniem, nie każde nagłośnienie jest atakiem i nie każdy niewygodny materiał jest czymś, co należy natychmiast uciszyć. Oczywiście granice muszą istnieć. Ale muszą też obowiązywać wszystkich, a nie tylko tych, którzy nie mają wystarczającej siły przebicia. Nie chcę świata, w którym ktokolwiek może bezkarnie łamać zasady. Chcę świata, w którym zasady nie stają się wygodnym narzędziem do uciszania ludzi, którzy pokazują coś, czego inni woleliby nie widzieć. Bo jeśli znika ten, kto nagłaśnia problem, a nie znika sam problem, to nie jest żadne zwycięstwo. To tylko cisza, która może być bardzo wygodna dla tych, którzy nie chcą odpowiadać na trudne pytania. I właśnie dlatego trzeba o tym mówić głośno. #zasady #tiktok #pato #shoty

About